+

dolina noteci live

Bójka została pupilem miesiąca czerwca



Pupilem czerwca 2019 r. została Bójka.

1. Jak Bójka stała się częścią Waszej rodziny?

Gdy zdecydowaliśmy się na adopcję psa od razu wiedzieliśmy, że będzie to pies z Fundacji dla Szczeniąt Judyta. Po pozytywnej wizycie przedadopcyjnej pojechaliśmy do fundacji wybrać nasze szczęście. Wybraliśmy jedyną beżową suczkę, która tam wtedy była. Mała była w czasie leczenia, więc musieliśmy uzbroić się w cierpliwość. Po 2 tygodniach zadzowniła Pani z Fundacji mówiąc, że nasz szczeniak miał w nocy atak padaczki i możliwe, że takie sytuacje będą się powtarzać. Byliśmy załamani. Po długiej rozmowie zdecydowaliśmy się na rezygnację z maluszka. Wiedzieliśmy, że przy naszym trybie życia nie będziemy w stanie zapewnić jej odpowiedniej opieki. Z bólem serca powiadomiliśmy o tym Fundację, która obiecała, że znajdzie małej najlepszy dom jaki tylko może. Po kilku dniach dostaliśmy zdjęcie niesamowicie podobnej suczki, która jest w domu tymczasowym w Białymstoku i jeśli tylko chcemy to ściągną ją dla nas do Warszawy. I tak po dwóch dniach odebraliśmy nasza małą i wystraszoną Bójeczkę.

2. Kto wymyślił imię dla pupila? Co było inspiracją? ?

Imię wybraliśmy jeszcze zanim trafił do nas pies. Trafiłam gdzieś w internecie na innego psa o tym imieniu i stwierdziłam, że przy naszych zadziornych charakterach będzie pasować idealnie.

3. Jak wygląda Wasz ulubiony dzień?

Idealny dzień to taki, gdy możemy długo pospać (Bójka jest z typu psów, które śpią dopóki właściciel nie wstanie), a później pojechać na działkę. Bójka jest szalenie aktywnym psem, który nigdy się nie męczy. Jeśli dołożymy do tego drugiego aktywnego psa i jakiś zbiornik z wodą typu staw to Bójka jest w niebie.

4. Co zmieniło się w Waszym życiu, od kiedy Bójka dołączyła do rodziny?

Przede wszystkim spędzamy dużo czasu razem. Wspólne wycieczki, spacery… Powrót do domu z pracy jest dużo przyjemniejszy gdy wiemy, że czeka tam na nas Bójka. Dzięki Bójce poznaliśmy masę wspaniałych osób z naszej okolicy, które również mają psy.

5. W jaki sposób rozpieszczacie swojego podopiecznego?

Bójka jest ogromną fanką suszonych, naturalnych gryzaków. Brzmi to strasznie, ale suszona noga sarny, czy świńskie ucho to coś, na co czeka. No i oczywiście kolacja, gdy dostaje puszkę Doliny Noteci. Gdyby mogła to wyrwałaby mi ją z ręki i sama sobie nałożyła!

6. Opiekunowie psów i kotów, dzięki swoim pupilom, często doświadczają różnych przygód ? Czy również Pani ma takie humorystyczne historie na swoim koncie?

Myśle, że najlepsza historią jest właśnie odnalezienie siostry. Mieliśmy jeszcze jedną taką śmieszną sytuację. Mieszkaliśmy na ostatnim piętrze w wysokim bloku. Zjeżdżając któregoś dnia windą na spacer winda zatrzymała się na 9 piętrze. Gdy drzwi się otworzyły zobaczyłam chłopaka całego w tatuażach z bulterierem na smyczy. Powiem szczerze, że trochę się przestraszyłam. Bójka miała wtedy 4 miesiące i miała tendencję do wyrywania się do innych psów, by się z nimi bawić. Jak tylko zobaczyła tamtego psa wyrwała do przodu. Przestraszona chciałam ją odciągnąć, gdy chłopak powiedział „spokojnie, Bunia ma 13 lat i anielską cierpliwość”. I tak oto ja poznałam super sąsiada, który zakochał się w Bójce, a Bójka swoją pierwszą najlepszą przyjaciółkę. Bunia faktycznie miała anielską cierpliwość. Bójka ciągnęła ją za uszy, przeskakiwała przez nią (albo przebiegała pod nią) a ta, dzielnie to znosiła. Wspólne spacery okazały się strzałem w dziesiątkę. Także nie warto oceniać psa po rasie, bo nawet jeden z pozornie najgroźniejszych psów może okazać się oazą spokoju.